Rozpoczynamy luty. Na ten miesiąc wylosowałem, w ramach „biblijnej niespodzianki” niezwykle optymistyczny fragment Pisma Świętego,ale też niezwykle trudny do uwierzenia.
Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Mt 7,7-8
Trudno w to zapewnienie Jezusa uwierzyć. Ile razy jest tak, że błagamy o coś, prosimy, modlimy się, a Bóg wydaje się jakby był głuchy na nasze wołanie. Sam jestem, nawet obecnie w takiej sytuacji.
Tymczasem Bóg mówi do mnie, że każdą modlitwę wysłuchuje. Każdą! Trzeba więc być wytrwały w modlitwie, uchwycić się tej obietnicy Boga, uwierzyć mu! Z pokorą i wiarą prosić oraz z ufnością czekać aż ta prośba zostanie wysłuchana.
Czasem odpowiedź Boga będzie inna niż się spodziewamy, czasem w innym momencie iż byśmy chcieli, ale zawsze będzie. Warto też zwrócić uwagę na drugie zdanie dzisiejszego fragmentu: „Ojciec (…) da to co dobre tym którzy Go proszą”, Jeśli więc Bóg milczy, to może prośmy o coś, co nie jest dobre? Bóg widzi więcej i ocenia więcej, Jemu zależy przede wszystkim na tym by nas zbawić. Czasem więc buntujemy się bo nie odpowiada od razu na nasze modlitwy, albo nie odpowiada w taki sposób jak oczekujemy. Jesteśmy jak te dzieci, które wielokrotnie buntują się na decyzje rodziców, twierdząc że rodzice są tacy surowi, ale dopiero gdy dorastają rozumieją intencje rodziców i są za ich postawę wdzięczni. Pewnie także i my zrozumiemy kiedyś to „milczenie Boga” i będziemy wdzięczni że nie odpowiedział tak jak sobie to wymarzyliśmy na nasze prośby i pewnie oczy przetrzemy ze zdumienia gdy zobaczymy że naszych modlitw jednak wysłuchał i dał nam o wiele więcej tylko w inny sposób.
Tymczasem nie warto się zniechęcać… trwajmy w modlitwie, zanośmy Bogu nasze życie, problemy… powierzmy mu je, On nie pozostanie obojętny, rozwiąże je… Odpowie na naszą wytrwałą modlitwę. Gdyby tak nie było, parzcież by nie obiecywał.

