Słowo Życia

130. Proście a otrzymacie

Rozpoczynamy luty. Na ten miesiąc wylosowałem, w ramach „biblijnej niespodzianki”   niezwykle optymistyczny fragment Pisma Świętego,ale też niezwykle trudny do uwierzenia.

Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.  Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Mt 7,7-8

Trudno w to zapewnienie Jezusa uwierzyć. Ile razy jest tak, że błagamy o coś, prosimy, modlimy się, a Bóg wydaje się jakby był głuchy na nasze wołanie. Sam jestem, nawet obecnie w takiej sytuacji.

Tymczasem Bóg mówi do mnie, że każdą modlitwę wysłuchuje. Każdą! Trzeba więc być wytrwały w modlitwie, uchwycić się tej obietnicy Boga, uwierzyć mu! Z pokorą i wiarą prosić oraz z ufnością czekać aż ta prośba zostanie wysłuchana.

Czasem odpowiedź Boga będzie inna niż się spodziewamy, czasem w innym momencie iż byśmy chcieli, ale zawsze będzie. Warto też zwrócić uwagę na drugie zdanie dzisiejszego fragmentu: „Ojciec (…) da to co dobre tym którzy Go proszą”, Jeśli więc Bóg milczy, to może prośmy o coś, co nie jest dobre? Bóg widzi więcej i ocenia więcej, Jemu zależy przede wszystkim na tym by nas zbawić. Czasem więc buntujemy się bo nie odpowiada od razu na nasze modlitwy, albo nie odpowiada w taki sposób jak oczekujemy. Jesteśmy jak te dzieci, które wielokrotnie buntują się na decyzje rodziców, twierdząc że rodzice są tacy surowi, ale dopiero gdy dorastają rozumieją intencje rodziców i są za ich postawę wdzięczni. Pewnie także i my zrozumiemy kiedyś to „milczenie Boga” i będziemy wdzięczni że nie odpowiedział tak jak sobie to wymarzyliśmy na nasze prośby i pewnie oczy przetrzemy ze zdumienia gdy zobaczymy że naszych modlitw jednak wysłuchał i dał nam o wiele więcej tylko w inny sposób.

Tymczasem nie warto się zniechęcać… trwajmy w modlitwie, zanośmy Bogu nasze życie, problemy… powierzmy mu je, On nie pozostanie obojętny, rozwiąże je… Odpowie na naszą wytrwałą modlitwę. Gdyby tak nie było, parzcież by nie obiecywał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *