Wiara

234. XIII Spotkanie z Miłosiernym: Miłość

Czym jest miłość? Czy miłością są ckliwe uczucia, motylki w brzuchu i pełne emocji uniesienia? Te cechy ma  na pewno zakochanie, zauroczenie, fascynacja, ale czy miłość? Na miłość to za mało. One mogą być jedną ze składowych miłości, ale samą miłością nie są.

Co to znaczy kochać? To chcieć dla kogoś kochanego jak najlepiej, to chcieć mieć tego kogoś blisko i czerpać z całych sił z bycia z nim. Na pewno tak, ale nie tylko. Bo kochać to przede wszystkim dawać a nie brać, to poświęcać się dla drugiego, to tracić dla niego czas, to cieszyć się jego szczęściem. To dużo więcej niż widać to w przekoloryzowanych obrazkach z filmów.

Siostra Faustyna o miłości, pisze tak: „Miłość czysta zdolna jest do czynów wielkich i nie łamią jej trudności ani przeciwności, jak miłość [jest] mocna [mimo] wielkich trudności — tak też jest wytrwała w szarym, codziennym, żmudnym życiu. Ona wie, że by się Bogu przypodobać, jednego potrzeba, to jest, aby najdrobniejsze rzeczy czynić z wielkiej miłości — miłość i zawsze miłość. Miłość czysta nie błądzi, ona ma dziwnie dużo światła i nic nie zrobi, co by się Bogu miało nie podobać. Przemyślna jest w czynieniu tego, co milsze Bogu, i nikt jej nie dorówna; szczęśliwa, gdy może się wyniszczać i płonąć jak czysta ofiara. Im więcej czyni z siebie, tym jest szczęśliwsza, ale też nikt nie umie wyczuć niebezpieczeństw tak z daleka, jak ona; umie zdzierać maskę i wie, z kim ma do czynienia. (Dz. 140)

Piękne, tylko jak to zrealizować? To przekracza wszelkie ludzkie możliwości, bo my jesteśmy zbyt słabi by tak kochać.

Bo miłość wyraża się właśnie w krzyżu. Tak kocha nas Bóg. choć nie, on kocha nas o wiele bardziej. Tylko Bóg jest miłością. Tą prawdziwą, tą czystą. My możemy kochać o tyle o ile będziemy czerpać ze spotkań z Nim, o ile będziemy w tej Jego miłości zanurzeni. Chcesz nauczyć się kochać? Trwaj przy Bogu, karm się Jego obecnością, czytaj Jego słowo.

Dziś kończymy te blogowe, oparte na dzienniczku siostry Faustyny spotkania z Miłosiernym. Od początku Wielkiego Postu do końca okresu Wielkanocnego nazbierało się, aż XII Spotkań. I tyle wystarczy.

Warto jednak spotykać się z Nim, czy to samemu wertując Dzienniczek, czy zwłaszcza Pismo Święte, a przede wszystkim spotykać się z Nim osobiście, na modlitwie, Mszy i Komunii Świętej. Te spotkania uczyć nas będą Miłości. Tej prawdziwej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *