591. Maryja tabernakulum życia

” Maryja w pewnym sensie jest «tabernakulum» –pierwszym «tabernakulum» w historii, w którym Syn Boży (jeszcze niewidoczny dla ludzkich oczu) pozwala się adorować Elżbiecie, niejako «promieniując» swoim światłem poprzez oczy i głos Maryi

(Jan Paweł II, Encyklika Ecclesia de Eeucharistia, 55).

Tabernakulum jest miejscem przechowywania Bożego Ciała, w którego przeistoczyły się podczas Eucharystii komunikanty. Tabernakulum chroni Najświętszy Sakrament przed światem, niepowołanymi osobami, ale też jest miejscem które pozwala nam adorować ukrytego w nim Pana.

Maryja nosząc pod sercem nienarodzonego jeszcze Jezusa była zatem takim pierwszym tabernakulum, jak pisał w wyżej cytowanej encyklice Jan Paweł II.

W tej tajemnicy widzimy piękno macierzyństwa. Każda mama, będąc w ciąży, nosi w sobie życie, dbając o kogoś, kto ma się narodzić. Jest dla niego ochroną w pierwszych chwilach i miesiącach życia, życia prenatalnego. Dlatego każda mama, każda kobieta w ciąży powinna budzić szacunek, ale też radość, taką radość jaką widzimy u Elżbiety podczas nawiedzenia jej przez ciężarną Maryję. I powinna być adorowana, ona jako kobieta z powodu swojej kobiecości, ale też ona jako matka z powodu tego, że nosi w sobie nowe życie.

W tym kontekście ochrona życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci jest naszym obowiązkiem. Nie możemy ulec poglądom cywilizacji śmierci, dla których nienarodzone dziecko jest tylko zlepkiem komórek, płodem którego można usunąć. Zresztą te poglądy to hipokryzja która powstała by uzasadnić ludzką wygodę, egoizm czy strach przed trudnościami. Łatwo wytłumaczyć sobie że aborcja to tylko usunięcia płodu: bo… cokolwiek (nie czas na dziecko, przeszkadza mi w karierze, nie stać nas, może być chore i wymagać będzie opieki, komplikuje życie). To, że jest to hipokryzja pokazuje przypadek z Oleśnicy, który jeśli jest prawdą mrozi krew w żyłach. „Usunięcie płodu” na finiszu ciąży, gdy dziecko jest już wypełni rozwinięte i czasem nawet zdolne do samodzielnego życia, jak możemy nazwać? A bierność lekarza, gdy jeśli aborcja się nie powiedzie i dziecko jednak urodzi się żywe, to czeka aż umrze?

To nie są błahe sprawy. To sprawy życia i śmierci.

Może powinniśmy wziąć je pod uwagę dokonując wyborów, także tych politycznych?  Mimo wszystko.

2 thoughts on “591. Maryja tabernakulum życia

  1. A jeśli kobieta umiera z powodu braku aborcji patologicznej ciąży? Takie przypadki tez się zdarzają. „Aborcja na życzenie”, bo dziecko przeszkadza w życiu – to nie wszystko, a nawet nie większość.
    Akurat kilka dni temu była w TV informacja o sprawie przeciwko lekarzom, którzy nie przeprowadzili aborcji i kobieta zmarła.
    Pozdrawiam.

    1. Są sytuacje wyjątkowe. Jeśli mamy sytuacje w której komplikacje ciąży zagrażają życiu matki to nie mamy do czynienia z aborcją o jakiej pisałem w tekście. W takiej sytuacji nie chodzi o zabicie nienarodzonego dziecka, ale o ratowanie życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *