388. Mój plan na adwent

Jeszcze jakiś czas temu moim pomysłem na adwent było niejedzenie słodyczy, czasem to wychodziło, czasem zupełnie nie, ale to postanowienie było czymś obowiązkowym. No cóż, nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie- korzyść dla zdrowia była oczywista, ale czy wpłynęło to w jakikolwiek sposób na duchowe przygotowanie do Świąt? Raczej nie. Później nastał czas…Continue reading 388. Mój plan na adwent

185. Zadanie na adwent

Dziś rozpoczynamy adwent. Jaki wykorzystamy ten, wyjątkowy czas? Czy w dobie przedświątecznej gorączki i szału zakupów zauważymy w ogóle że jest? Adwent jest zupełnie jak okres oczekiwania na narodziny dziecka. Rodzice czekają na tą chwilę. Różne to oczekiwanie przebiega. I jest pełne radości i czasem smutku, niepewności, cierpienia. W tym czasie jednak, przyszła mama jest…Continue reading 185. Zadanie na adwent

51. Historia pewnych postanowień

Lubimy postanowienia. Ile to już razy z Nowym Rokiem wkraczaliśmy w nowe lepsze życie. Od 1 stycznia NN roku, zmieniliśmy styl życia, rzucaliśmy używki. Ile razy, nie wyszło z tego nic, a zapał gasł wraz z upływem kolejnych dni roku i gdzieś koło lutego nasze postanowienia stawały się kolejnymi niezrealizowanymi marzeniami Tak samo zresztą jest…Continue reading 51. Historia pewnych postanowień