Niezwykła była to para, a jednocześnie tak zwyczajna. Ona, młoda, pobożna i bardzo pogodna dziewczyna z Nazaretu. On, prosty silny mężczyzna, niezwykle jednak dobry i sprawiedliwy. Może, przypadli sobie do gustu, a może jak bywało w tamtych czasach, złączyli ich rodzice. Maryi na pewno imponowała jednak dobroć Józefa, czuła się przy nim bezpieczna. Jego zachwycało piękno Maryi i jej pobożność. Cieszył się, że z taką kobietą będzie budował swoją przyszłość. W ich głowach, pojawiały się już marzenia o tym jak to będzie gdy wreszcie zamieszkają razem, gdy będą budować swoje miejsce na ziemi i wieść tu takie zwykłe proste życie. Wszystko zmieniło jednak, nieziemskie spotkanie Maryi.
W życie tej prostej dziewczyny z Nazaretu wkracza bowiem Bóg posyłając do niej Anioła Gabriela. Jakże niezwykłe musiało to być spotkanie. Może gdzieś na modlitwie, może na spacerze, na pewno gdzieś w osobności. Pewnie nawet nie zdawała sobie, wówczas sprawę, jak bardzo jej „Tak”, zmieni jej życie, ale też losy Świata. Wyobrażam sobie, że po tym wydarzeniu, gdy zauważyła, że faktycznie jest w ciąży, bijąc się z myślami, powiedziała o wszystkim Józefowi. Trudna to musiała być rozmowa. Przecież byli już po zaślubinach, wkrótce mieli razem zamieszkać. To prawie tak jakby obecnie, byli po zaręczynach, na krótki czas przed ślubem. W takich okolicznościach Józef powinien, zerwać zaręczyny i ukarać Maryję za niewierność ukamienowaniem, a już na pewno godziło by to w jej reputację. Nie chciał tego, zamierzał więc, „oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». (Mt 1,20-21) Następnie zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie (Mt 1,24)
Zaufał swojej małżonce i Bogu. Nie oglądał się na świat, na obecnie panujące standardy. Wielu krzyczało by bowiem, oddal ją, weź z nią rozwód, a potem pewnie ukamienuj. On wolał jednak słuchać swojej żony, uwierzył w jej opowieść o spotkaniu z Aniołem, uwierzył jednak dlatego, że wcześniej Anioł we śnie obwieścił mu prawdę o niepokalanym poczęciu. Zaufał Bogu, który przemówił do Niego we śnie, za pośrednictwem Anioła. Słuchał i późniejszych poleceń Boga. „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu (…) On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu. (Mt 2, 13-14) «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia» On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. (Mt 2, 20-21) Bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. (Mt 2, 22)
Interwencja Anioła, we śnie uchroniła zatem kilkakrotnie rodzinę Józefa od tragedii czy rozpadu. Anioł przychodził do niego we śnie. Józef był człowiekiem sprawiedliwym i pobożnym. Może wszystkie te niezwykłe wydarzenia, problemy, zgawsotki, najpierw o ciąży Maryi, potem o ich wspólnym życiu, powierzał Bogu. Może przed snem, razem z Maryją, klękali do modlitwy, prosząc Boga o opiekę i światło. Bez bliskiej relacji z Bogiem, nie była by bowiem możliwa jego interwencja w ich życiu. On i Ona nie dostrzegli by bowiem tych cudownych wydarzeń i interwencji Boga. Józef zbagatelizował by pewnie sny, nie uwierzył im, nie dostrzegł ich. Tylko bliska relacja z Bogiem pozwala mu na interwencje w życiu ludzi i zawsze ta Jego interwencja przynosi dobro dla ich samych i innych.
Wiele rodzin uchroniło by się przed zakusami wielu Herodów, przed złymi wyborami, przed niewłaściwym oskarżeniem, gdyby zbudowano w tych rodzinach prawdziwą relację z Bogiem, taką wzorem Józefa i Maryi.
Życzę Wam zatem, drodzy czytelnicy i sobie- aby w te Święta- w naszych rodzinach prawdziwe narodził się Boży Syn. Byśmy wzorem Maryi i Józefa umieli budować z Bogiem tak silną relację, która pozwoli na to, że dostrzeżemy jego interwencje, podpowiedzi i sygnały dla nas w codziennym życiu. Wesołych Świąt!
Dziś Wigilia, ostatni dzień Adwentu. Ostatnia zatem „Adwentowa Opowieść”Kolejna, może za rok. Poprzednie ukazały się 8,15,22 grudnia 2018 roku.

